fot. haszczu 3.04.2008 Największym zakładem we wsi była zamknięta w 1987r. cegielnia. Od dawna w okolicy zajmowano się wydobywaniem gliny i wypalaniem cegły. W 1880r. przeniesiono ręcznie obsługiwaną cegielnię na tereny, na których znajduja się obecnie ruiny. Następował wtedy dynamiczny rozwój budownictwa, dzięki czemu cegielnia mogła się rozwijać. Szansę na to właśnie wykorzystała rodzina Michałowskich. Na przełomie XIX/XXw. ciągle unowocześniali zakład. Od razu zyskał on dobrą opinię. W 1912r. wybudowano kominy, bocznicę kolejową, i inne niezbędne pomieszczenia. Była ona wtedy jedna z najnowocześniejszych w Europie. W 1916r. budynki strawił pożar, ale tylko drewniane. Dzięki temu zbudowano już ceglane, mocne i nowoczesne budynki, które podniosły poziom techniczny zakładu. Wtedy do spółki doszedł Potocki z Łańcuta. Podczas I ,zarówno jak i II wojny światowej cegielnia nie odniosła większych strat. W tym czasie cały czas rozwijano produkcję, a do asortymentu weszły dreny, dachówki, oraz kafelki. Zakład zatrudniał około 100 osób. Wtedy stała się ona symbolem wsi. Za czasów komunizmu przeżyła istny boom produkcyjny. Cały czas rozwijała sie za komunizmu produkcja cegieł i innych produktów ceramicznych. Jednak w latach 80. zaczął podciekać pod złoża gliny margiel, czyli mieszanka węglanów i innych minerałów. Cegła z takimi dodatkami nie nadawała się do użytku, więc w 1987r. fabryka została zamknięta.(źródło: wikipedia)